23 stycznia 2010 16:19:07
czemuż, ach, czemuż...

...człowiek nie ma trzech rąk?

A przecież gdyby miał, to mógłby, trzymając jedną rękę w jednym transporterze z panikującym w drodze do weta kotem, a drugą rękę w drugim transporterze z panikującym w drodze do weta kotem, trzecią ręką wyciągnąć aparat i zrobić zdjęcie ciągnącej się po horyzont, gładkiej od śniegu i złotej od zachodzącego słońca połaci i wielkiemu stadu równie złotych, rzucających błękitne cienie, wygodnie ułożonych w środku tego pustkowia saren.



23 stycznia 2010 11:18:35
kluski z macią

moje koty to świnie

Męskie (niezależnie od płci) szowinistyczne. I do tego seksistowskie.

Procedura karmienia kotków ma dwa warianty:

  • kroję mięsko, kotki tańczą pod moimi nogami z kwikiem i chrumkaniem, gwiżdżę[1], kotki tańczą pod moimi nogami z kwikiem i chrumkaniem, wchodzę na schody, kotki tańczą pod moimi nogami z kwikiem i chrumkaniem, nakładam do misek, kotki się rzucają do jedzenia[2] z kwikiem i chrumkaniem;
  • TŻ bierze puszkę z suchym / puszkę z puszką / wcześniej przygotowane mięsko, kotki tańczą pod jego nogami z kwikiem i chrumkaniem, gwiżdże, kotki tańczą pod jego nogami z kwikiem i chrumkaniem, wchodzi na schody, kotki tańczą pod jego nogami z kwikiem i chrumkaniem, nakłada do misek, kotki się rzucają itd.

Czasem jednakowoż pokroiwszy mięsko dla kotków, przekazuję ich przydział TŻtowi, po czym kontynuuję krojenie mięska, tym razem dla ludzi[3]. TŻ gwiżdże. Kotki tańczą pod nogami z kwikiem i chrumkaniem. Czy tańczą pod nogami TŻ, wchodzącego na schody i ze wszystkich sił starającego się zwrócić uwagę kotków na mięsko?[4] Ależ. Kotki tańczą pod moimi nogami z kwikiem i chrumkaniem.

Baby do garów!

[1] Albowiem nauczyliśmy kluski, że do jedzenia gwiżdżemy na nie jak na psa. Taki gong obiadowy. Jakby to w ogóle było potrzebne - kotki i tak rzucają się z kwikiem i chrumkaniem na dźwięk każdej otwieranej puszki, nawet jeśli jest to puszka z chałwą.

[2] Eufemizm taki.

[3] Uważny czytelnik zwróci uwagę na porządek karmienia i wynikającą z niego hierarchię społeczną.

[4] Przecież nie na siebie, bywamy naiwni, ale są granice...



01 stycznia 2010 21:39:47
kluski z macią

gdyby koty były słodyczami...

...kluszcza mać byłaby pewnie ciepłą szarlotką z cynamonem, Tunio - wytrawną czekoladką z jakimś nader wyrafinowanym a cudownie smacznym nadzieniem, Pyzuchna - deserem z siedemnastu smaków lodów z bitą śmietaną, kolorową posypką i co najmniej dwoma rodzajami polewy (oraz prawdopodobnie grającą świeczką), natomiast Pasiasty byłby solidną porcją jeszcze gorącego drożdżowego ciasta. Z kruszonką.



<wcześniej |
Jogger.PL (c) 2006
  • RSS feed,
  • Valid XHTML and CSS,
  • Wszystkie prawa zastrzeżone.